Każdy projekt zaczyna się tak samo — folder z rushami, często kilkaset gigabajtów, i deadline za dwa tygodnie. Przez lata wypracowaliśmy workflow, który działa i nie generuje zbędnego stresu. Oto jak to robimy krok po kroku.
Ingesting i organizacja materiału
Zanim cokolwiek otworzymy w DaVinci, wszystkie pliki lądują na serwerze NAS z podwójną kopią zapasową. Struktura folderów jest zawsze taka sama: RAW / AUDIO / MUSIC / GRAPHICS / EXPORTS. Brzmi nudno, ale po setce projektów wiesz, że to oszczędza godziny.
Następnie synchronizujemy dźwięk — używamy Plural Eyes albo wbudowanej synchronizacji w Resolve. Przy większych projektach to może być 3–4 godziny roboty, ale robimy to raz i dobrze. Żadnych "aha, ten klip był nie zsynchronizowany" w połowie montażu.
01_RAW — surowe pliki z kamery
02_AUDIO — nagrania z mikrofonu, lav, boom
03_MUSIC — muzyka licencyjna
04_GRAPHICS — loga, grafiki, fonty
05_EXPORTS — wszystkie wersje eksportów
06_PROJECT — pliki projektów DaVinci / Premiere
Offline edit — historia pierwsza
Offline robimy na proxy — 1080p H.264, żeby komputer nie grzał się jak piec. W tej fazie skupiamy się wyłącznie na narracji i rytmie. Kolor, napisy, muzyka — wszystko to przychodzi później.
Dobry montaż to taki, w którym widz nie zauważa montażu. Każde cięcie powinno być niewidzialne — chyba że świadomie robimy z niego element stylu.
Po pierwszym cięciu wysyłamy do klienta wersję bez koloru i muzyki z prośbą o feedback wyłącznie do struktury. To kluczowe — jeśli klient zaczyna komentować kolor na etapie offline, rozmowa idzie w złym kierunku.
Typowe pytania które zadajemy sobie przy offline:
- Czy historia ma wyraźny początek, środek i koniec?
- Czy każde ujęcie wnosi coś nowego — informację lub emocję?
- Czy tempo pasuje do marki i celu materiału?
- Gdzie widz może stracić uwagę i co z tym robimy?
Online, color i finalizacja
Po akceptacji offline przechodzimy do online edit — podmiana proxy na oryginalne pliki RAW, dodanie grafik i motion, synchronizacja muzyki. Dopiero tutaj otwieramy Color page w DaVinci.
Color grading zajmuje nam od jednego do trzech dni, zależnie od projektu. Eksportujemy zawsze w ProRes 4444 jako master, a z niego robimy wersje deliverables dla klienta. YouTube, broadcast, social — każdy format ma inne wymagania techniczne i każdy dostarczamy osobno.
Eksport i oddanie materiału
Do klienta trafia zawsze: plik gotowy do publikacji w uzgodnionym formacie, master ProRes jako archiwum, oraz krótkie podsumowanie techniczne (kodek, rozdzielczość, bitrate, profil kolorów). Jeśli klient nie wie co z tym zrobić — wyjaśniamy.
Master archiwizujemy przez rok — w razie potrzeby re-editu, dodatkowych formatów lub wersji językowej nie trzeba wracać do surowego materiału.